wtorek, 31 marca 2009

Segersta

Hej!!!
Przez dluzszy czas nie pisalam nic na blogu, wiec teraz postaram sie troszeczke nadrobic zaleglosci. Nie pisalam z dwoch powodow - po pierwsze byla sesja i tutejsi wykladowcy bardzo sie postarali zeby nam zajac jakies 2 tygodnie, a po drugie - zaraz po egzaminach zrobilam sobie tygodniowe wakacje:)) Segersta to miejsce, w ktorym moje stargane sesja nerwy, mogly sie zregenerowac;) W kilkiu slowach to mala szwedzka wioska gdzies posrodku kraju (wg niektorych jest to polnoc poludnia, wg innych poludnie polnocy - zdania sa podzielone.) Dla mnie to byla zdecydowanie polnoc w porownaniu do Linkoping. Jak wsiadalam do pociagu to juz prawie byla wiosna, za to jak z niego wysiadlam - atak zimy! Sniegu po kolana ^^Widok z okna naszego pokoju:D prawda, ze przyjemny??:) mniej wiecej tak wygladala cala wioska. nie za duzo domkow, ale prawie wszystkie czerwone za to. duzo sniegu, w kolo lasy, no i - czego na tym zdjeciu nie widac - gory. Teren byl zdecydowanie gorzysty. nawet stoki narciarskie maja.
Ciag dlaszy Segersty:) te zdjecia robilam ostatniego dnia jak sie zorientowalam, ze mam ich za malo. ale niestety na sam koniec pogoda sie lekko pogorszyla wiec juz nie jest tak slonecznie. ale to co chcialam tu pokazac to te uroczne czerwone domki gdzies posrodku bialej przestrzeni i/lub lasu:)
No i konie. Nie liczylam, ale mysle ze mniej wiecej co drugi gospodarz ma pare konikow. nie uzywaja ich tutaj do pracy, mimo ze to wies; tylko i wylacznie do rekreacji:) wiec pare razy zdarzylo nam sie spotkac jezdzcow. ten tu na zdjeciu oczywiscie jest dziki;)
Zdjecie z mostu - nawet widac jego cien na sniegu. Pierwszego dnia zrobilismy sobie wycieczke po okolicy. pogoda byla sliczna - caly dzien swiecilo slonce, wiec bylo bardzo przyjemnie:) przez noc spadl dodatkowy snieg wiec czulismy sie jak odkrywcy nowych szlakow - nie bylo zadnych wydeptanych sciezek:D nieco zamarzala twarz, stopy i rece, ale zdecydowanie bylo warto sie poswiecic:) tak na marginesie - duzo latwiej mowi sie po szwedzku z zamarznieta twarza:D dzwieki same powstaja, nie potrzeba zadnego wysilku;) pewna teoria glosi, ze jezyk szwedzki wywodzi sie z polnocy kraju, gdzie ludzie przez wieksza czesc roku doswiadczaja siarczystych mrozow, co implukuje ze twarze najprawdopodbniej maja zamarzniete przez wiekszosc czasu, co nastepnie implikuje ze wtedy nie da sie inaczej mowic jak niezrozumiale bulgotac - co potwierdza teorie, bo tak wlasnie brzmi szwedzki;)
nie pamietam co to za rzeka, ale calkiem przyjemna dla oka;)
A to byl cel naszej wyprawy - jezioro! nie widac bo snieg zaslania;)
Turystyczna rada - jakbyscie kiedykolwiek jechali do Szwecji (szczegolnie na polnoc) koniecznie wezcie ze soba cieple kozaki. NIE adidasy;))
A tu zazywamy blizszy kontakt z natura;) w Szwecji generalnie ludzie prawie nie integruja w przyrode. nawet w lasach, ktore sa w Linkoping i sasiaduja z mieszkalnymi budynkami. Jak jakies drzewo sie przewroci, to tak sobie lezy az sprochnieje i tak dalej. Wiec wyglada to wszystko jak dzika puszcza, a nie jak uporzadkowany zadrzewiony teren, NAJS;) to drzewo, na kotrym wisimy prawdopodbnie zakonczylo swoj zywot jakis czas temu, i teraz robi za atrakcje turystyczna;)
Jak widac po sloncu (czy jego braku jak ktos woli), to nasz ostatni dzien w Segersta. I ponownie nowy snieg, ktory spadl przez noc. pomysl byl taki, zeby zatargac sniegowa kule do domu, ale zrobila sie za duza i za ciezka, a poza tym bylo pod groke, wiec musielismy ja zostawic jakos w polowie drogi. a na malym zdjeciu widac niewolnika, ktory wyrabia kule:D ("poczatki" oczywiscie oznaczaja "i tak to sie zaczyna - poznajesz dziewczyne, zabierasz ja na wycieczke, a potem ktos musi targac kule :D"; mozna tez to odczytac jako poczatki lepienia kuli, ale nie o to tu chodzilo;)

Pozdrawiam serdecznie!!
PS. mam nadzieje ze mi zazdroscicie, bo bylo super;))

6 komentarzy:

  1. Moje zdanie na ten temat już znasz, czy zazdroszczę czy nie :P

    A propo kuli... baba z wozu koniom lżej :D :P

    Pzdrawiam :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Pewnie, że zazdrościmy! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ładnie, grupowo zazdrościmy :) a w Toruniu jest dzisiaj baaardzo ciepło i słonecznie :P

    OdpowiedzUsuń
  4. to teraz ja wam zazdroszcze, bo juz nie moge sie wiosny doczekac! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Hehehe... wczoraj.. tzn. teraz już przedwczoraj to było 23 stopnie :D :P

    OdpowiedzUsuń