niedziela, 18 stycznia 2009

Akademik - czyli miejsce gdzie mam czuc sie jak w domu ;)




Tak wlasnie wyglada szwedzki akademik:) nie za duzy, maksymalnie 3-pietrowy i obowiazkowo posiadajacy "stajnie" dla rowerow;) ten w ktorym ja mieszkam nalezy do najwyzszych i przez to najwiekszych, wiec z tym szalu nie ma. ale za to jesli chodzi o ilosc... ja jeszcze nie opanowalam rozkladu budynkow i uliczek w Ryds;)













Jak sie wejdzie na pierwsze pietro i skreci w lewo, otworzy drzwi i znowu skreci w lewo, zeby wejsc do pokoju wspolnego mojego segmentu, pierwsza rzecz, ktora rzuca sie na oczy to napis na drzwiach wejsciowych:

Jak go zobaczylam od razu wiedzialam, ze mi sie spodoba:D i ze na pewno nudzic mi sie nie bedzie;) potem bylo drugie wrazenie...

...i wtedy stwierdzilam ze to jest miejsce gdzie moge spedzic pol roku:) tak, na podlodze jest obrysowane to co zostalo po poprzednim wspollokatorze - nie zmywal po sobie naczyn;) na scianach wisza plakaty z roznych imprez, w ktorych ludzie stad brali udzial. i jest ich wiecej niz tu widac:) nie mam pojecia czemu powiesili tego sympatycznego misia, i do tego w rekawiczkach. w ogole ten pokoj ma pelno ukrytych szegolow. np zelek przyklejony do futryny (jest tu od 3 lat) na tzw "czarna godzine" gdy przepije sie wszystkie pieniadze i nie bedzie co jesc;)



A to jest nasza kuchnia:D klimatyczna prawda???:) nie ja wymyslilam ozdobe sufitu:P to jest podobno wieloletnia tradycja i nikomu nie wolno wyrzucac opakowan po jajkach;) moja szafka to ta po prawej od tarczy z rzutkami. dzisaj jak bylam w miescie na zakupach znalazlam jedna rzecz ktora uczynila z bezpanskiej szafki te jedna jednya - MOJA;)
















I to jest wlasnie ta rzecz:D nie wiem czy to widac ale oczy sa wypukle i jak sie potrzasnie kartka to lataja:D i na dodatek jest to chart;) nic nie mogloby uczynic szafki bardziej sylwiowa:)






















i sprawa tez dotyczy lodowki:) czy ktos rozpoznaje tego losia/renifera??:) ten powiedzmy obrys dookola niego mial nawiazywac z konturem czlowieka na podlodze, ale jak wiecie moje talenty palstyczne nie istnieja;) reszte rzeczy dorysowali natchnieni wspollokatorzy:)















no i na koniec moj pokoj:) troche pusty, ale to dopiero poczatek. juz zaczynam zbierac pudelka po jajkach;)













a to ciag dalszy mojego pokoju. pokoju w ktorym w sumie rzadko przebywam, bo po pierwsze jest zimno (ze wzgeldu na oszczedzanie energii max temp w pokoju moze wynosic 22 stopnie), po drugie jest pusty, a po trzecie musialabym w nim siedziec sama - czego nie cierpie. ale spi sie w nim bardzo dobrze;)






ze wzgledu na to ze mam jutro na 8 a jest dosc pozno, na tym na razie zakoncze. do zobaczenia!!:)
ps. troche cienko ten post mi wyszedl od strony graficznej. poprawie sie nastepnym razem, jak bede miala wiecej czasu zeby to rozkminic;)

6 komentarzy:

  1. Tak sobie wyobraziłam Sidlaczka, która mieszka w takim harmiderze jak ta kuchnia! ;) Kuchnia podoba mi się najbardziej... Aczkolwiek podłoga w tym wspólnym pokoju robi wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Powinnaś wrzucić zdjęcie trzyletniej żelki. To bardzo istotny element Twojego corridoru!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak bedziecie do mnie przyjezdzac to nie zapomnijcie opakowan po jajkach:) to bedzie poslki wklad w corridor;)

    a zdjecie zelki-mikolaja w weekend bedzie na blogu:D faktycznie, az ŻAL ze o niej zapomnialam;)

    OdpowiedzUsuń
  4. właśnie, czytjąc posta pomyślałam - gdzie jest ta żelka/ten żelek [???????:)], brak fotografiiiiiiiiiiiiiiiii-cóż za niedopatrzenie;)
    istotnie, kuchnia jak raz dla mnie, Sidlaczka, wprost raj;)
    a Twoj pokój i Twoje rzeczy w nim:)Twoja krowiasta kosmetyczka, Towja torba podróżna, ehhh, i łosiek na lodówce:D, cieszę się, że zyskał aprobate współmieszkańców:):*

    OdpowiedzUsuń
  5. a, i zmywaj po sobie naczynia, żeby tylko tyle z Ciebie nie zostało:)bo ja chcę CIEBIE zobaczyc w czerwcu, a nie jakiś kontur:)
    i kto, jak kto, ale Ty masz trochę tych zdolności plastycznych:)

    OdpowiedzUsuń
  6. kurcze i po raz kolejny zapomnialam wstawic zdjecie zelka!! zaraz bedzie;)
    a renifer jest najwazniejszym dodatkiem do lodowki;) od paru dni ma kolege losia;)
    wow Sidelko, nawet wypatrzylas moja krowiasta:D
    spoko luzzz - pamietam o zmywaniu:) mam zamiar wrocic do WAS :**
    zdolnosci plastyczne przemilcze;)

    OdpowiedzUsuń