sobota, 17 stycznia 2009

Kilka slow na poczatek:)

Dolecialam i dojechalam do Linko w jednym kawalku;) Powoli zadomawiam sie w akademiku, no i mam juz internet!:)

Poki co bardzo mi sie tu podoba. Szwedzi sa super mili dla kazdego i bardzo otwarci na inne osoby, zreszta erasmusi tez:) malo kto jest tutaj jakas wieksza grupa, wiec integracja idzie calkiem niezle.
W akademiku mieszkam z PRAWIE samymi chlopakami:P dzis wprowadzila sie dziewczyna, chyba hiszpanka. Oprocz niej w segmencie mieszkam z 3 szwedami, hiszpanem i wlochem. Hmm, brakuje mi osmej osoby, to chyba tez bedzie szwed ale on przyjezdza pod koniec stycznia. Wszyscy szwedzi ktorzy ze mna mieszkaja studiuja na LiU od ponad 4 lat, mieszkaja przez caly ten czas razem i to w dodatku w tym samym corridorze (czyli segmencie), wiec sie bardzo dobrze znaja. ale nie ma zadnego problemu w stylu, ze tworza zamknieta grupe itp. wczoraj jeden z nich poszedl ze mna na grilla na swiezym powietrzu w ramach integracji, a potem zrobilismy sobie w corridorze wieczor filmowy:) czyli luzzz;)
w razie jakbym czula sie osamotniona w obcym kraju mam jeszcze chlopakow z polski. pieciu:D wiec naprawde mam bardzo dobrze;) dbaja o mnie:) w wiekszosci przypadkow chodzimy razem - zalatwiac jakies sprawy w campusie, na zakupy czy do miasta. dzieki temu jeszcze sie nie zgubilam:P topologie uniwerku juz prawie opanowalam (zreszta tam jest wszystko przy glownej dordze i opisane) ale topologii Ryd, czyli obszaru akademiowego za nic nie moge sobie jakos w glowie ulozyc;) bez mapy z domu nie wychodze..

wczoraj i dzis staralam sie zroibc kilka zdjec uczelni, akademika i samego Linko, ale jest tak lodowato, ze zdjecie rekawiczek w celu zrobienia zdjecia to baardzo duze poswiecenie;) i dlatego nie mam ich za duzo, ale kilka sie znajdzie:) jutro cos z nich wybiore, pozmniejszam i wstawie:)

5 komentarzy:

  1. W ramach kontynuacji żartu z ostatniego spotkania na Zielonym: czy powyższy opis to możliwe wytłumaczenie innej nazwy erazmusa?? :P

    OdpowiedzUsuń
  2. a jaka tam jest temperatura?
    mój wujek z Kanady cieszył się ostatnio, że u nich się ociepliło i jest -17..., a nie -35 :D

    OdpowiedzUsuń
  3. temperatura jest kolo -6, ale nie odczuwalna:P nie wiem co oni tu maja z powietrzem ,byc moze jest zbyt czyste, ale ma sie wrazenie ze co najmniej minus kilkanascie. codziennie wracam zmarznieta na kosc. moze kiedys sie zahartuje...:)

    i niestety nie moge skojarzyc tego zartu - zalamka... potrzebuje wskazowki:)

    OdpowiedzUsuń